[83.] Indyjski “bigos” – sabji

Dziś pragnę Wam zaprezentować, zapowiadane już wcześniej – sabji. Cóż to jest, spytacie. Przyznam zupełnie szczerze, że sama wciąż szukam dokładnej odpowiedzi na to pytanie. Z daniem tym, spotkałam się po raz pierwszy w wegetariańskiej knajpce – Vega w Warszawie. Codziennie oferuje ona inne kombinacje tego dania. Jadłam już i z dynią, kalafiorem i ze…