[82.] Śniadanie dla najbardziej wymagających/ Breakfast for the most demanding

Czasem już tak jest, że nie mamy ochoty na nic do jedzenia. Ani na słodkie, ani na słone. Najwygodniej byłoby po prostu zapomnieć o tym, że śniadanie trzeba zjeść. W moim przypadku jest to jednak niewykonalne, bo kalorie trzeba uzupełniać 🙂 Powyższa historia wydarzyła się kilka dni temu. Możecie mi uwierzyć od początku do końca,…

[77.] Kochasz krakersy? To nie rezygnuj z nich!/ Do you love crackers? So eat them!

Gotowe batony zastąpiłeś tymi domowymi, żelki zamieniłeś na owoce a w razie małego głodu chrupiesz orzechy i suszone owoce. Może i tak jest, choć bardziej przypomina to wpis z kategorii “idealny ja w idealnym świecie”. Choć rzeczywiście nie jem słodyczy dostępnych w sklepach, bo po prostu ich nie lubię – to nie potrafiłam przeciwstawić się…