[119.] Omlet, jakiego jeszcze nie jadłeś/ Omlette, you haven’t eaten before

Jako dziecko uwielbiałam, kiedy przychodził listonosz i zostawiał zaadresowane do nas przesyłki. Oczywiście w większości przypadków była to korespondencja do rodziców – pisma z urzędów, rachunki i kupony rabatowe dla stałych klientów. Bardzo rzadko, w skrzynce czekały listy do mnie. Nadzieja na ich otrzymanie, wracała latem. Były to bowiem jeszcze czasy, kiedy przyjaciele ze szkolnej…

[81.] Lekkie jak piórko naleśniki bezglutenowe/ Light as a feather gluten-free pancakes

Witam Was po dość długiej przerwie. Majówkę spędziłam w moim rodzinnych stronach z najbliższymi. To naprawdę niesamowite, ale dopiero teraz kiedy wracam do domu, widzę z jak pięknych regionów pochodzę! Mieszkańcy Warszawy jako cel swoich podróży najczęściej wybierają Mazury lub Bieszczady. Mało kto jednak trafia na Dolny Śląsk, a zdecydowanie warto – to właśnie tam…