[95.] Powietrze pachnie jak malinowa chia/ Red gold in jar

Moja kochana praca, niejako zmusiła mnie do odwiedzenia Hali Mirowskiej. Przygotowywałam materiał o pryskanych owocach i warzywach, dlatego też potrzebowałam zaczerpnąć rady eksperta. Kto chociaż raz był na tym najpopularniejszym warszawskim targowisku, ten wie, że wielu z tych wystawców naprawdę dobrze zna swoje produkty. Po doedukowaniu się, nie pozostało mi nic innego niż – zakupy!…

[70.] Lepsze niż tort – nasiona chia na ciepło

Panie i Panowie, Mannequin ma już roczek! Dokładnie wczoraj, minęło 12 miesięcy od założenia bloga. Dopiero teraz kiedy wracam pamięcią do tamtego dnia, zdaję sobie sprawę jak wiele się zmieniło. Chyba łatwiej byłoby mi powiedzieć, co zostało takie same.Maszyna w czasie -> klik Na pewno niezmiennie kocham jeść i gotować, słuchać i rozmawiać z ludźmi…