[134.] Włoska rewolucja-chrupiąca pizza bezglutenowa

Magda Gessler może być ze mnie dumna – moja pizza bezglutenowa nie opada. Co więcej, jest przepyszna! Prosta, chrupiąca i bardzo apetyczna – a to najważniejsze cechy, które musi spełniać ten włoski specjał. Podczas pobytu w domu miałam ogromną ochotę na pizzę. Ponieważ zawsze kiedy jadę w rodzinne strony, zabieram ze sobą Thermomix (masło orzechowe…

[133.] Rafał Masny – Abstrachując o jedzeniu cz. 2.

Wiecie dlaczego nie warto iść na urlop? Bo prędzej czy później się skończy, a powrót do rzeczywistości zdecydowanie nie należy do łatwych. Na szczęście życie to nie sport i korzystanie z dopingu nie jest zabronione. Dlatego też śmiało sięgam po naturalne dopalacze, które rekompensują mi powrót do pracy. Są to m.in. kolorowe lunch boxy, słodkie…

[132.] Rafał Masny – Abstrachując o jedzeniu

Od ostatniego wywiadu minęło już trochę czasu, jednak nie myślcie sobie, że o nich zapomniałam. Bynajmniej! W ostatnich tygodniach poznałam wiele wspaniałych osób. Możecie być więc pewni, że kulinarne rozmowy z nimi, na pewno ujrzą światło dzienne. Tak jak ta. Zanim umówiłam się z moim dzisiejszym rozmówcą na wywiad, miałam okazję zamienić z nim tylko…

[131.] Urlop na żądanie, czyli placki z dyni

Jakie są skutki powrotu do domu, na oczekiwany od miesięcy urlop? Pyszne placki z dyni! Dotychczas na blogu pojawił się już jeden przepis na pumpkin chai latte (na talerzu), jednak tym mocniej poszłam w stronę owoców. Efektem tego jest słodziutki smak, który PRZEKONAŁ NAWET MOJEGO TATĘ! – wierzcie lub nie, ale to nie lada wyzwanie…

[130.] Prawilne batony czyli dlaczego narażę się znanej kawiarni

Przyznać się czy się nie przyznać? Oto jest pytanie! Ponieważ jestem prawilnym obywatelem, postanowiłam się przyznać. Tak, udało mi się przygotować łakocie, które smakiem przypominają, ukochane przez nie tylko Warszawiaków, batony Legal Cakes. Osobom, które w ogóle nie słyszały o tej kawiarni lub wciąż nie miały okazji do niej zajrzeć, wyjaśniam, że dostaniecie tam jedne…

[129.] Ciasteczka czekoladowe – tylko dla prawdziwych czekoholików

Ciasteczka czekoladowe … To naprawdę niesamowite, jak bardzo nasze społeczeństwo uwielbia słodkości. Obserwuję to szczególnie w mojej pracy. Otaczają mnie osoby w różnym wieku, z różnych stron Polski i z różnymi upodobaniami. Łączą ich natomiast: długie godziny pracy, ciągłe życie w biegu, dieta pudełkowa i częste sięganie po słodycze. Tu jeden cukierek , tam batonik…

[128.] Do końca świata i… – ciastka migdałowe

Blue Monday? Najbardziej depresyjny dzień w roku? Nie ma mowy! Nie sposób się smucić, kiedy ma się za sobą tak wspaniały dzień. Wczoraj, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała już po raz 25. i naprawdę dała daliśmy czadu! Świadczy o tym nie tylko rekordowa kwota na koncie Fundacji (zaraz po finale), ale również ilość pozytywnej energii,…

[127.] “Lentilki” na talerzu – sałatka z zieloną soczewicą

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nasze upodobania kulinarne zależą od nomenklatury. Jaki obraz pojawia się w Waszych głowach, gdy słyszycie np. “gulasz”? W wersji wegetariańskiej są to po prostu warzywa gotowane z sosem i tak właśnie lubię o nich myśleć . Słysząc jednak “gulasz”, oczyma wyobraźni widzę mało apetyczną paćkę, która może kryć…

[126.] “Rozmawiają dwie blondynki..” – Beata Pawlikowska od kuchni

W 2017r. wkraczam z zupełnie nową energią. Mam wiele pomysłów i celów, które chcę zrealizować. Kilka z nich dotyczy również bloga. Przede wszystkim zamierzam systematycznie zamieszczać rozmowy z ciekawymi osobami. Planów nie należy odkładać na później, dlatego już dziś mam dla Was coś specjalnego. Kilka dni temu, przy okazji realizacji wywiadu z Beatą Pawlikowską do…

[125.] Dlaczego granola z patelni i owoc granatu mogą zmienić nadchodzący rok?

Wreszcie nadszedł, długo oczekiwany przeze mnie, 2017 rok. Chociaż staram czerpać z każdej chwili i doceniać zarówno pogodne, jak i deszczowe dni, naprawdę czekałam na koniec 2016r. Ostatnie 12 miesięcy było bardzo burzliwym czasem.Na każdym kroku, los rzucał mi liczne wyzwania (żeby nie powiedzieć kłody pod nogi). Kiedy wreszcie sytuacja zaczynała się stabilizować, musiałam mierzyć…