[175.] Spaghetti z łososiem – obiad w 15min

Przez długi czas nie jadłam makaronu. Dlatego w momencie, gdy dowiedziałam się o nietolerancji glutenu, mój świat się nie zawalił. Bazuję przede wszystkim na kaszach, jednak niedawno skusiłam się na kukurydziany makaron spaghetti. Przypomniałam sobie “Zakochanego kundla” i to, jak wiele frajdy sprawia nawijanie go na widelec. Makaron, łosoś, groszek i marchewka – to się…

[171.] Instagram zawitał do mojej kuchni

Listopad chyli się już ku końcowi, a ja wciąż nie podzieliłam się z Wami recenzją kolejnych produktów od Primaviki. Jak już na pewno wiecie, zostałam ambasadorką marki i przez najbliższe pół roku, mam okazję testować całą gamę słoiczków. Uważam jednak, że dobrem (a szczególnie dobrym jedzeniem) należy się dzielić, dlatego w ramach mojego autorskiego projektu…

[168.] Bezglutenowe chrupiące tofu bez smażenia

Uwieeelbiam chrupać! Naprawdę, jeśli mam do wyboru: jabłko lub sok jabłkowy, zdecydowanie postawię na cały owoc. Pewnie dlatego, rzadko kiedy piję koktajle – z tych samych składników wolę zjeść sałatkę. Słowem – im bardziej chrupie, tym lepiej! Myślę, że nie jestem w odosobnieniu, co przy okazji tłumaczy popularność wszelkich panierek. No właśnie, PANIERKI. Z jednej…

[166.] Zamiast z Ikei – wegańskie klopsiki z soczewicy

Prawdopodobnie jestem jedną z nielicznych osób, która nigdy nie próbowała klopsików z Ikei. Czy żałuję? Niech pomyślę.. nie! Tym bardziej, że sama stworzyłam wegańską wersję tego szwedzkiego specjału, która absolutnie podbiła moje serce! Docelowo planowałam upiec pasztet, jednak coś mnie podkusiło aby uformować okrągłe kuleczki i (co okazało się strzałem w dziesiątkę!) obtoczyć je w…

[163.] Ekspresowy obiad w 15 min!

Żeby opisać jesień wcale nie potrzebujemy Raffaello. W zupełności wystarczą dwa słowa: kasztany i .. nie, nie plucha – kasztany i DYNIA! Jest to absolutna i niekwestionowana królowa tej pory roku. Są osoby, które nie wyobrażają sobie chłodnych wieczorów bez aromatycznych pumpkin chai latte w towarzystwie ciasta dyniowego. Niektórzy serwują ją na śniadanie w formie…

[159.] Kuchenna rewolucja, czyli kokosowy twarożek z tofu

Dziś zupełnie poważnie: czy znacie kogoś kto nie lubi naleśników? Ile krajów, tyle wariacji na ich temat: różnią się nie tylko nadzieniem, ale i ciastem, z którego są robione. Dotychczas zdradziłam Wam już mój ulubiony przepis na Jednoskładnikowe naleśniki (bez jajek, glutenu). Tym razem podzielę się z Wami sposobem na fenomenalny twarożek kokosowy! Spokojnie mogę…

[158.] Najlepszy sposób na jesienną chandrę

Oprócz dyni, marchewka i cynamon to najlepsze składniki na jesienną aurę. O ile z tym pierwszym warzywem muszę uważać, o tyle to drugie nie jest na cenzurowanym i nagminnie gości w moim menu. Ostatnio postanowiłam przygotować ciacho, które jest niemal takim klasykiem, jak jabłecznik czy sernik. Chociaż ciasto marchewkowe, bo o nim mowa, nie gościło…

[156.] Risotto z bakłażanem – obiad w 15min

Z góry przepraszam wszystkich ortodoksyjnych fanów kuchni włoskiej. Jeśli do nich należycie, z pewnością łapiecie się za głowę, jak mogę mówić, że zdjęcie poniżej przedstawia risotto z bakłażanem… Przecież do przygotowania oryginału używa się bulionu, a nie zwykłej wody! Wiem, wiem i biorę to na moją (niezbyt rozbudowaną) klatkę. Zdecydowałam się jednak na taką profanację,…

[155.] Warzywne placki dla chorobliwych łasuchów – z topinambura oraz selera

Kilka postów poniżej prezentowałam Wam spis wszystkich posiłków, które jadłam podczas pierwszych dwóch tygodni mojej diety eliminacyjno-rotacyjnej . Wśród nich znalazły się m.in. placki z selera korzeniowego oraz placki z topinambura. Przepisy na nie zamieściłam na moim Facebooku, do śledzenia którego gorąco Was zachęcam, ponieważ wpisy pojawiają się tam częściej niż na blogu. Teraz, wrzucam…

[154.] Sałatka z kalmarami, czyli ostatnie podrygi lata

Choć nie spodziewałam się, że stanie się to tak szybko – powitała nas jesień… Ponieważ nie mam na to żadnego wpływu, już kilka lat temu postanowiłam, że nie będę narzekać na pogodę. Przyjmuję ją taką, jaka jest. Dla mnie, nic lepiej nie oddaje aromatu wakacji, niż OWOCE MORZA! Niedawno pisałam Wam, że kocham krewetki, jednak…