[176.] Święta z Instagrama + owoce w czekoladzie….

Mówiąc “Wigilia” zwykle mamy na myśli rodzinne spotkanie przy stole. Jednak tak naprawdę, świętować można (i warto) nie tylko z krewnymi. Uważam, że życie jest za krótkie, aby bawić się w konwenanse i spędzać je z ludźmi, z którymi “powinniśmy”.
Mówiąc to, wcale nie namawiam Was, żeby wypiąć się na najbliższych. Wręcz przeciwnie! Właśnie przeżyjmy ten czas z NAJBLIŻSZYMI – czyli osobami, które wzbogacają nasze życie, nadają mu sens , które po prostu kochamy!
Mogą to być nasi przyjaciele, koledzy z pracy, dziadkowie, siostra, wujek, czy rodzice. Celowo nie użyłam słowa “rodzina”, bo zwykle odnosi się ono do wszystkich naszych krewnych.

Moim zdaniem krewni to po prostu ludzie, z którymi mamy wspólnych przodków i tyle.
Ani my, ani oni nie mieli na to wpływu.

Siódma woda po kisielu

Potocznie, często używamy stwierdzenia “siódma woda po kisielu”. Świetnie obrazuje ono, ile może nas łączyć z tymi osobami – zwykle nazwisko. Spotykamy się z nimi dwa razy do roku. Spędzamy razem święta “bo wypada”, chociaż wzajemne towarzystwo nie rzadko, wcale nie jest nam na rękę. Zamiast tego wolelibyśmy dzielić te chwile z prawdziwą rodziną, czyli osobami dla nas naprawdę ważnymi, które są częścią naszego codziennego życia.

Wszyscy wiemy, że z wiekiem święta (nawet te najpiękniejsze) tracą tę magię, którą pamiętamy z dzieciństwa. Dlatego uważam, że jedynym skutecznym sposobem na to, aby ją przywrócić jest właśnie celebrowanie ich ze wspaniałymi ludźmi.

Uważaj na ludzi z internetu, bo jeszcze zostaną twoimi PRZYJACIÓŁMI

Jeśli nasze życie jest pełne wspaniałych osób jest szansa, że świętować będziemy znacznie dłużej, spotykając się przy kilku stołach!Właśnie tak jest w moim przypadku. W tym roku, oprócz 24.12., przeżyłam jeszcze dwie wyjątkowe Wigilię. Jedną z radiową ekipą, a drugą.. z przyjaciółmi z INSTAGRAMA (tutaj mnie znajdziesz)!
Choć nie raz dzielą nas setki kilometrów i lata urodzenia, łączą nas wspólne pasje, a nawet doświadczenia. Dlatego zamarzyłam, abyśmy w końcu mogły poznać się na żywo. Dziewczyny podchwyciły temat i w niecały miesiąc zorganizowałyśmy pierwszą w historii #instWigilię.

Już nie raz wspominałam Wam, że internet mądrze wykorzystywany, zamiast niszczyć relacje międzyludzkie, może je zbudować. W ciągu ostatnich trzech miesięcy poznałam tyle cudownych ludźmi, że aż samej trudno mi uwierzyć.

Spotkałyśmy się w pięknej przestrzeni studia GoCook. Jak na fanki zdrowego i dobrego jedzenia przystało, nasz stół uginał się od przygotowanych własnoręcznie przysmaków. Znalazły się na nim m.in. łazanki z makiem, kapusta z rodzynkami, bezglutenowe i wegańskie paszteciki, tradycyjna ryba i wegańskie tofu po grecku.

Ja przygotowałam ulubioną sałatkę z pieczonych buraków, twarożek słonecznikowy i sprawdzone krakersy.  Oprócz tego znana już Wam Justyna z bloga JustdeliciousX upiekła obłędna ciasta, w tym jedno wegańskie i bezglutenowe! Ale punktem kulminacyjnym spotkanie zdecydowanie zostały OWOCE MACZANE W NIEPRZYZWOITE ILOŚCI ROZPUSZCZONEJ CZEKOLADY! Pokrojone banany, ananasy, mandarynki i jabłka, oblane wytrawną czekoladą absolutnie zachwyciły nasze podniebienia. Sprawiły też, że jeszcze długo w naszych żyłach zamiast krwi, płynęła… czekolada!

Oczywiście, nie ma świąt bez prezentów, więc i u nas nie mogło ich zabraknąć. Miałam przyjemność wcielić się w rolę pomocnika Mikołaja i wręczyć każdej z dziewczyn, wspaniałe paczki z produktami Lindt oraz Primavika.

Już dziś życzę Wam pięknych świąt w gronie ważnych dla Was osób. ZMACZNE jedzenie to wspaniały dodatek, ale pamiętajcie, że nie przytuli nas w trudnych chwilach. Ściskam!

zdjęcia: Karolina Jachimowicz (@kjhealthy)
InstaGirls: @zdrowyrozsadek, @_coconuttree_, @misiaam, @vanilliashake, @justdeliciousx, @starttingover, @kasiaopalinska, @czescanna, @_dzullia_

Zobacz także: O czym rozmawiać przy stole? Prywatne życie Mikołaja z Laponii

Print Friendly, PDF & Email

2 Comments Add yours

  1. dyciax napisał(a):

    Świętny post. Uwielbiam Cię słychać iiii teraz jeszcze czytać!:)

    1. Zmacznego napisał(a):

      <3 Kochana! Dziękuję dziękuję dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *