Palce aż same chcą napisać: “sezon na dynię w pełni”, ale ileż można to przypominać? Tym bardziej, że zaledwie dwa posty niżej, rozpływałam się nad zaletami tego warzywa i zebrałam wszystkie dotychczasowe przepisy z jego wykorzystaniem. Nic jednak nie poradzę, że w ostatnim czasie naprawdę jem dynię na potęgę!

Po zupie dyniowej, przyszła pora na mus. Intensywnie pomarańczowy, puszysty i autentycznie ROZPŁYWAJĄCY SIĘ W USTACH. Myślę, że nie ma potrzeby pisać nic więcej, bo po jednej łyżeczce, dokładnie będziecie wiedzieli – co mam na myśli…

Puszysty mus dyniowy

mus dyniowy

Składniki
250g pieczonej dyni
30g ricotty
15g tahini Primavika
20g izolatu białka  (opcjonalnie)
łyżeczka cynamonu
dodatki są dowolne (u mnie suszone brzoskwinie od kochanej Babci)

Wszystkie składniki wystarczy zmiksować i poczuć się, jak w niebie!

Z resztą, jak widzicie: mój mus poleca sam RADOSŁAW KOTARSKI <3 Haha, oczywiście żartuję!
Na zdjęciu widzicie ilustrację ze wspaniałej książki “Włam się do mózgu”, w której uczymy się – jak się uczyć?
Absolutnie pozycja obowiązkowa dla każdego, niezależnie od wieku.

 

Zobacz także: La dolce Vita po polsku

zBLOGowani.pl

Print Friendly, PDF & Email