[147.] Pomysły na 54 posiłki, czyli dieta eliminacyjno-rotacyjna w 12 dni

Dziś przygotowałam Wam obrazkowe podsumowanie tego, jak wyglądała moja dieta eliminacyjno-rotacyjna przez ostatnie 12 dni.  W skrócie powiem tylko, że jest to dieta stosowana w występowania alergii pokarmowych. Polega na rotowaniu w 4-dniowym cyklu produktów, na które nie jesteśmy uczuleni. Jej celem jest niedopuszczenie do rozwinięcia się nowych alergii, dzięki.

Jak to działa?

Wszystkie dozwolone składniki rozdzielamy na 4 dni i zgodnie z tym podziałem, jemy przez przynajmniej 5tygodni. W praktyce wygląda to tak: np. 1. dnia mogę jeść m.in. kurczaka, kalafior i ziemniaki. Przygotowuję więc z nich posiłki na cały dzień, a ponownie mogę po nie sięgnąć dopiero po kolejnych 3 dniach. Ten sposób jedzenia zakłada, że  choć dzienny jadłospis jest monotonny, to w spojrzeniu tygodniowym, menu jest bardzo różnorodne.

Poniżej przedstawiam Wam moje posiłki z 3 pełnych cykli. Komponowałam je na podstawie tabelki rotacyjnej, którą otrzymałam wraz z wynikami testu na alergie w Instytucie Mikroekologii w Poznaniu. Wszystkie dania zliczałam w aplikacji MyFitness Pal, aby kontrolować rozkład makroskładników.  Na koniec wpisu, podzielę się swoimi przemyśleniami 2 tygodniach stosowania diety.

Dzień I

Śniadanie: Koktajl  banan-tahini-odżywka białkowa, posypany amarantusem ekspandowanym
Przekąska: Nerkowce
Obiad: Potrawka z czerwonej soczewicy, bakłażana, kalafiora i pora, doprawiona kuminem, papryką słodką i wędzoną + ryż basmati
Kolacja: Śledź z ziemniaczkami w mundurkach + kalafior z bakłażanem i pastą chilli

Dzień II

Śniadanie: Płatki gryczane z pieczoną gruszką, jogurtem sojowym i makiem
Przekąska: Pudding chia z jogurtem sojowym i suszonymi śliwkami
Obiad: Spaghetti kukurydziane z mieloną karkówką wieprzową i kalarepką, doprawione czosnkiem, tymiankiem i sosem terryiaki
Kolacja: Placuszki kukurydziane + sałata rzymska z sosem winegret

Dzień III

Śniadanie: Placki z topinambura, odżywki białkowej, oleju kokosowego i aromatu waniliowego + masło migdałowe + borówki
Przekąska: Migdały i arbuz
Obiad: Wędzona makrela + pieczony burak z oliwą, octem balsamicznym i pieprzem ziołowym
Kolacja: Wędzona makrela + pieczony burak i papryka surowa

Dzień IV

Śniadanie: Kasza jaglana + pieczone jabłko + orzechy włoskie + ricotta
Przekąska: Jabłko
Obiad: Pieczony pstrąg ze świeżym rozmarynem + pieczony seler naciowy + marchewka
Przekąska: Orzechy włoskie
Kolacja: Kasza jaglana z marchewką i ricottą, doprawiona zielem angielskim, chilli i lubczykiem oraz oliwą

Dzień I

Śniadanie: Śledź z roszponką i ogórkiem
Przekąska: Lody z mrożonego banana i tahini
Obiad: Potrawka z cielęciny, kalafiora i pora, doprawiona tymiankiem, słodką i ostrą papryką + ryż basmati
Przekąska: Banan i nerkowce
Kolacja: Pieczone ziemniaczki + brokuł

Dzień II

Śniadanie: Smażony boczek + sałata rzymska z rzodkiewką
Przekąska: Jogurt sojowy z nektarynką
Obiad: Zapiekanka z mielonej karkówki wieprzowej i kalarepki, doprawiona świeżą bazylią, czosnkiem i majerankiem
Przekąska: Orzechy brazylijskie i daktyle
Kolacja: Naleśniki gryczane (z namoczonej kaszy gryczanej) z jogurtem sojowym

Dzień III

Śniadanie: Placki z selera korzeniowego, chia, odżywki białkowej i masła migdałowego + borówki
Przekąska: Pistacje
Obiad: Burak pieczony z karkówką wołową i rozmarynem + sałatka z jarmużu z sosem winegret
Przekąska: Pistacje
Kolacja: Sałatka z gotowanego topinamburu, jarmużu, papryki i oliwek

Dzień IV

W tym dniu bardzo źle się czułam i zrobiłam zdjęcie tylko jednemu (ale za to jakiemu! posiłkowi)
Śniadanie: Kasza jaglana z odżywką białkową + pieczone jabłko + ricotta
Przekąska: Winogrona
Obiad: Marchewkowa zupa krem z krewetkami
Kolacja: Indyk na parze z pietruszką i awokado

Dzień I


Śniadanie: Placuszki ziemniaczane + pierś z kurczaka na parze + roszponka
Przekąska: Koktajl banan-karob-wiórki kokosowe
Obiad: Sałatka z komosy ryżowej, brokuła i kurczaka, z dodatkiem oliwy i świeżej bazyli
Przekąska: Nerkowce
Kolacja: Placki ziemniaczane + brokuł

Dzień II

Śniadanie: Kasza gryczana z jogurtem sojowym, makiem i suszonymi śliwkami
Przekąska: Nektarynka
Obiad: Spaghetti kukurydziane z boczkiem i bakłażanem
Przekąska: Orzechy brazylijskie
Kolacja: Naleśniki gryczane + twarożek z tofu i mąki kokosowej+ rzodkiewka

Dzień III


Śniadanie: Ryż z cynamonem + migdały + borówka
Pozostałe dania przygotowałam i zabrałam ze sobą na rodzinną uroczystość – żarty żartami, ale przy tej diecie trzeba zawsze dokładnie planować posiłki, bo rzadko kiedy uda się nam skubnąć coś, co akurat spełnia wszystkie kryteria z tabeli…
Obiad: Sałata lodowa + tuńczyk z puszki + oliwki + papryka + sos winegret
Przekąska: Mus z pieczonego buraka, karobu i migdałów
Kolacja: Ryż z kurkumą + pieczona baranina (serwowana na imprezie)

Dzień IV

Tego dnia późno wstałam, dlatego zjadłam mniej posiłków. Jednak, aby możliwie jak najlepiej utrzymać wysoką kaloryczność, zwiększyłam porcje.

Śniadanie: Kasza jaglana z pieczonym jabłkiem + orzechy włoskie
Obiad: Kasza jaglana + pieczony pstrąg z rozmarynem i czosnkiem + pieczona czerwona kapusta z marchewką
Przekąska: Pieczone jabłko + orzechy włoskie
Kolacja: Pieczony pstrąg z surówką z marchewki

Podsumowanie

Dieta wymaga bardzo dużo zaangażowania. Niemożliwe jest przygotowywanie posiłków na kilka dni do przodu, ponieważ codziennie używamy innych produktów. Stanowi to wyzwanie już na poziomie zakupów, ponieważ mieszkam sama i niezużyte składniki mogą się zepsuć, zanim znów ich użyję (szczególnie dotyczy to sałat).

Największym problemem jest dla mnie jednak sama TABELKA. Są dni, w których wybór warzyw czy produktów skrobiowych jest bardzo duży. Ważne jest jednak, aby nie korzystać ze wszystkich i danego dnia ograniczyć się tylko do kilku. Natomiast np. 2. dnia z warzyw powinnam używać jedynie kalarepkę, rzodkiewkę i soję(?), a 3. dnia ze skrobi – tapinambur i karob. Oczywiście nie są to jedyne rzeczy z listy, ale pozostałe są albo trudno dostępne, albo w ogóle nie występują w naszych sklepach!

Ponad to, podział w tabeli wydaje mi się mało logiczny. Teoretycznie produkty zostały posegregowane na podstawie “rodzin”, z których pochodzą – np. kalafior i brokuł należą do jednej grupy warzyw. Jednak cielęcina występuje niezależnie od wołowiny, podobnie jak indyk i kurczak. Podobnych przykładów jest o wiele więcej.

Rotacji powinny podlegać również herbaty i kawa oraz przyprawy. Stosowałam się do tego przez 2 cykle, jednak w ostatnim zrezygnowałam z tego. Dbam o to, aby były urozmaicone, jednak unikanie papryki czy cynamonu przez 4 dni to już za dużo, tym bardziej, że wg innych zaleceń, tych grup produktów nie musimy brać pod uwagę w diecie. Zdecydowanie ograniczyłam kawę, natomiast całkowita rezygnacja z niej, odbiła się negatywnie na moim przemianie materii…

Niestety mimo sumiennego stosowania się do zaleceń, nie obyło się bez dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Szczególnie trudny był 4. dzień drugiego cyklu, kiedy ból uniemożliwił mi normalne funkcjonowanie, a nawet pójście do pracy.

Lekcja w gratisie

Aby dostarczyć sobie zalecanej ilości tłuszczu w ciągu dnia, jem dużo orzechów. Najczęściej sięgam po nerkowce, migdały i orzechy włoskie, jednak 2. dnia mam do dyspozycji jedynie orzechy brazylijskie. Traktowałam je więc jak pozostałe gatunki i jadłam kilkadziesiąt gram. Dopiero parę dni temu, dowiedziałam się, że nie powinno się spożywać więcej niż ok. 6 sztuk dziennie, ze względu na wysoką zawartość selenu. Nie wolno go jednak przedawkowywać! Teraz już wiem i mam nadzieję, że nie zdążyłam wyrządzić sobie żadnej szkody.


Jedyny plus tej przygody, który zauważam w tym momencie, to otworzenie się na nowe produkty: kalarepka i topinambur oraz kombinowanie ze starymi: krem marchewkowy z krewetkami i placuszki z selera.

Przede mną kolejne 3 tygodnie, które mam nadzieję, będą lepsze i łatwiejsze. Tak więc, dalszy ciąg nastąpi, a tymczasem zapraszam Was do obserwowania mnie na Facebooku oraz Instagramie, gdzie na bieżąco dzielę się najciekawszymi przepisami.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *