[125.] Dlaczego granola z patelni i owoc granatu mogą zmienić nadchodzący rok?

on

Wreszcie nadszedł, długo oczekiwany przeze mnie, 2017 rok. Chociaż staram czerpać z każdej chwili i doceniać zarówno pogodne, jak i deszczowe dni, naprawdę czekałam na koniec 2016r. Ostatnie 12 miesięcy było bardzo burzliwym czasem.Na każdym kroku, los rzucał mi liczne wyzwania (żeby nie powiedzieć kłody pod nogi). Kiedy wreszcie sytuacja zaczynała się stabilizować, musiałam mierzyć się z kolejnymi trudnościami. 
Patrząc z perspektywy, była to prawdziwa lekcja dorosłości i pokory. Na szczęście we wszystkim można doszukać się pozytywów! Dlatego ostatecznie jestem bardzo wdzięczna za minione 365 dni.

Przede wszystkim poznałam dziesiątki wspaniałych ludzi. To właśnie te osoby pozwoliły mi pokonać wszelkie trudności i wciąż, z uporem, iść do przodu. Nie podejmę się próby wymienienia wszystkich, ponieważ nieświadomie mogłabym kogoś pominąć.

Odskocznią od codzienności stał się dla mnie sport. Podjęłam rzucone sobie wyzwanie i zaczęłam biegać. Choć wymagało to trochę czasu, ostatecznie polubiłam to zmęczenie i utrudnione oddychanie.
Oprócz biegania,  na dobre wkręciłam się w treningi organizowane przez najlepsze trenerki fitness w Polsce. Be more human by Reebok, NTC by Nike, Warszawski Maraton Fitness, to tylko niektóre z licznych eventów, w których miałam przyjemność uczestniczyć.


W końcu, na dobre zakochałam się w jodze. Dzięki niej uczę się zachowywać balans i spokój. Zawdzięczam to przede wszystkim Joasi Kołyszko-Tomasik, która dba o mój kręgosłup – to Ona wprowadziła mnie do tego świata. W marcu, na mojej drodze stanęła Karolina Erdmann i jej YogaBeat. Kiedy mam ochotę zarówno na fitness jak i na jogę, wybieram zajęcia z Karolą. Natomiast w grudniu, ukończyłam pierwszy kurs z astangi.


Zdecydowanie sport zdominował ten rok, może nawet kosztem jedzenia. Zazwyczaj sięgałam po stare, sprawdzone rozwiązania i ulubione potrawy. Kasze, warzywa i orzechy – niemal w każdym posiłku 🙂


Przyjaciele, sport, joga. Brzmi dobrze, dlaczego więc uważam, że był to niespokojny rok? Przede wszystkim zakończyłam pracę w moim ukochanym Polskim Radiu. Nie była to łatwa decyzja, jednak potrzebna. Przez te kilka miesięcy próbowałam swoich sił w kilku nowych miejscach. Pomagałam m.in.  przy tworzeniu reportaży, produkcji programów telewizyjnych oraz internetowych.
Muszę przyznać, że jak na mój dość młodych wiek, ma już całkiem bogate CV 🙂


Co jeszcze uczyniło ten rok wyjątkowym?
Na pewno: dwukrotna przeprowadzka, rozpoczęcie studiów w Toruniu oraz przeniesienia bloga na WordPress.
Na koniec przypominam Wam, że dziś warto zjeść owoc granatu. Więcej o tym pisałam w zeszłym roku.

Ekspresowa “granola”

Składniki:
3 łyżki płatków owsianych
2 łyżeczki masła orzechowego
2 łyżeczki maku

1. Płatki owsiane umieściłam w sitku i energicznie potrząsałam, aby pozbyć się nadmiaru otrąb.
2. Wszystkie składniki umieściłam na patelni i chwilę prażyłam. Dolałam szklankę wody. Podgrzewałam około 10 min, od czasu do czasu mieszając.
3. Podałam z jogurtem sojowym i granatem.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *