[113.] Nasza narodowa bolączka

Jesień pełną parą (a może raczej mgłą?). Nie dam się jednak przeciągnąć na ciemną stronę mocy i nie będę narzekała na pogodę. Serio.
“Wiem, że nie ma u nas łatwo: zima zaskakuje drogowców, pociągi zatrzymują się po pierwszych opadach śniegu, wieje jak diabli, a do tego zimno, ciemno i ogólnie do d…
Wszystko co napisałam powyżej to 100% prawda. Jednak zawsze tak było i będzie,
a
przynajmniej dopóki żyjemy w umiarkowanych szerokościach geograficznych.

“Taki mamy klimat” i nic z tym nie zrobimy. Po co więc ciągle się dziwić i denerwować na aurę za oknem? Naprawdę, już sama POLITYKA NIEŹLE SZARGA NASZE NERWY, nie dodawajmy do tego niewinnej pogody.

Wierzcie lub nie, ale da się nie komentować i nie wściekać na śnieg, pluchę i mróz! Zrobiłam to w zeszłym roku i PRZEŻYCIE tych zimnych i SZARYCH MIESIĘCY, okazało się znacznie ŁATWIEJSZE.”

Jest to cytat z wydarzenia, które utworzyłam na Facebooku, żeby zachęcić Was do podjęcia wysiłku i zaprzestania zwracania, nadmiernej uwagi na to, co przez najbliższe miesiące będzie widoczne za oknem. Początki, wbrew pozorom, nie będą w cale łatwe. Co tu ukrywać, Polacy uwielbiają narzekać na pogodę – jest to nasza narodowa przypadłość. W grupie siła, dlatego dołączcie do wydarzenia i zacznijcie żyć LEPIEJ, niezależnie od pogody.

Kolorowa komosa ryżowa

Składniki:
40g komosy ryżowej
2 łyżki ugotowanej ciecierzycy
kawałek upieczonej dyni, ok. 150g
1/2 upieczonego buraka
duża garść jarmużu
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżka soku z cytryny
natka pietruszki
1 łyżeczka oliwy (u mnie z chilli)
1 łyżka sosu sojowego
przyprawy: 1/2 łyżeczki papryki słodkiej, 1/2 łyżeczki kurkumy
1. Nastawiłam do gotowania komosę i zahartowałam jarmuż.
2. W tym czasie pokroiłam buraka oraz w drobniejszą kostkę – dynię. Pomarańczową piękność przełożyłam do miseczki i dodałam przyprawy, sos sojowy oraz oliwę. Wymieszałam i odstawiłam na bok.*
3. Na patelni podprażyłam siemię. Następnie, rozdrobniłam je w moździerzu.

4. Kiedy komosa była gotowa przełożyłam ją na talerz, dodałam ciecierzycę, warzywa, pietruszkę, siemię oraz sok z cytryny. Na koniec doprawiłam świeżo mielonym pieprzem i odrobiną soli.

* Jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań, gorąco zachęcam Was do tego, aby do dyni dodać czosnek (świeży lub podsmażony). Nada on całej potrawie niesamowitego aromatu, plus pokona wszelkie jesienne wirusy. W mojej wersji musiałam jednak z niego zrezygnować.

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

    1. Hej!
      Nie, odmierzam sobie jedynie kaszę czy ryż, ponieważ nie używam woreczków do gotowania. Do przepisów podaję jednak miary, ponieważ wiele osób pyta o proporcje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *